Od wagonów dla zwierząt do budowy narodu
Repopulation of PolandPolska

Od wagonów dla zwierząt do budowy narodu

Słuchaj w

0:000:00

Po zakończeniu II wojny światowej Europa nie była tylko w ruinie, lecz także była rysowana na nowo. Po konferencjach w Jałcie i Poczdamie zwycięskie mocarstwa postanowiły przesunąć granice Związku Radzieckiego na zachód, co wywołało jeden z największych przymusowych ruchów ludności we współczesnej historii. Szacuje się, że od 1,5 do 2 milionów Polaków zostało "repatriowanych" z dawnych wschodnich terytoriów Polski (Kresy) do nowych "Ziem Odzyskanych", które wcześniej należały do Niemiec.

Z Kresów do Ziem Odzyskanych

Ten masowy exodus na zawsze zmienił demografię Europy Środkowej, przesuwając całe rodziny z regionów pod kontrolą sowiecką. Ukraina wysłała największy oddział w kierunku centralnej Polski; Białoruś dostarczyła tysiące rodzin przesiedlonych ze wsi i miast; a Litwa jest punktem wyjścia naszej historii, gdzie presja polityczna i zmiana suwerenności zmusiły polskojęzycznych mieszkańców do wyboru między sowietyzacją a wygnaniem do Polski, której nigdy wcześniej nie widzieli.

Sielanka w wiosce

Sielanka w wiosce

Bronisława zaczyna swoją opowieść od wspomnień o spokoju Mistrz Krynki, małej wioski w rejonie Wileńszczyzny, która dziś należy do Litwy. Wówczas życie wyznaczał rytm ziemi i praca na folwarku pani Kantarowej, gdzie jej ojciec odgrywał kluczową rolę. Wspomnienia z dzieciństwa są przesiąknięte wiejską wolnością, która wydawała się wieczna, otoczoną lasami i polami uprawnymi.

Zdrada i zło

Zdrada i zło

Wojna przyszła nie tylko z żołnierzami, lecz także ze złamaniem sąsiedzkiego zaufania. Najbardziej druzgocące świadectwo Bronisławy to doniesienie: ktoś, komu ufali, ujawnił niemieckim okupantom, że rodzina Tomkiewicz ukrywała na swojej posesji Żydów. Ten akt zdrady przemienił ich dom, miejsce schronienia i dobroci, w cel nazistowskich prześladowań.

Zima w wagonach

Zima w wagonach

Wyjazd z Litwy w lutym 1946 roku był rytuałem żałoby i nadziei. Zanim po raz ostatni zamknęli drzwi, jej matka położyła na stole chleb i sól oraz zapaliła świecę, aby się modlić jako rodzina. Przewóz do tak zwanych "Ziem Odzyskanych" odbywał się w wagonach pierwotnie przeznaczonych dla bydła. Bronisława pamięta skrajne przeludnienie i mróz, gdy temperatury spadały do minus 30 stopni, a wilgoć oddechów zamieniała ściany w szron.

Zasiedlić i rozkwitnąć

Zasiedlić i rozkwitnąć

Przybycie do regionu lubuskiego w marcu 1946 roku było szokiem kulturowym. Bronisława opisuje swoje zdumienie, gdy zobaczyła opuszczone niemieckie wsie z czerwonymi domami z cegły, dużymi oknami i brukowanymi ulicami. Podróż z krową dała im cenny zasób: mleko i utrzymanie w pierwszych miesiącach. W końcu znalazła miłość, wyszła za mąż w 1960 roku, a jej czworo dzieci są żywym świadectwem, że życie może rozkwitnąć na nowej ziemi.

Kronika zamyka się konsolidacją jej życia w Zielonej Górze. W tym mieście, które widziała, jak przemienia się z powojennego osiedla w tętniącą życiem polską społeczność, Bronisława znalazła miłość i założyła własną rodzinę. Jej ślub w 1960 roku i czworo dzieci są żywym świadectwem, że pomimo wykorzenienia życie zawsze znajduje sposób, by rozkwitnąć na nowej ziemi.